|
Blog > Komentarze do wpisu
CHEERS...
Dzis po raz ostatni (mam nadzieje) nadaje z Wielkiej Brytanii. Jesli ktos jest ciekaw, jak wyglada anonimowy (dla niektorych) autor niniejszego bloga, to zapraszam jutro, o 18.55 na lotnisko w Gdansku, gdzie, jesli Bog pozwoli, zlece z chmur, a jesli Bog nie oszczedzi przy tym odrobiny dobrej woli, to zlece w samolocie. Dziekuje Wam Wszystkim za to, ze zagladaliscie tu cierpliwie, ze byliscie ze mna sercem, duchem, czym tam kto mogl i chcial. Emigracja byla doswiadczeniem nielatwym, ale nauczyla mnie wiele. Zycze Wam wszystkim, zebyscie posiedli te sama wiedzie, ktora ja posiadlem, ale – w miare mozliwosci – w lepszy, lagodniejszy, weselszy sposob.
Jesli Ania “Ninja” z Grudziadza trafila na te strone, to chcialbym Ci, Aniu, powiedziec, ze nadal obstaje poniekad przy swoim zdaniu – nadal nie uwazam, aby Polska byla juz krajem tak obfitujacym w mozliwosci, jak inne kraje europejskie. Zmienilem tylko zdanie co do przyczyny takiego stanu rzeczy – winny wcale nie jest rzad, jakikolwiek by on byl, a w kazdym razie sam rzad, jako instytucja – w najmniejszym stopniu. Winni jestesmy my, nasze charaktery (albo czesciej “charakterki”), nasze nastawienie do siebie nawzajem (przyklad – Twoj wpis na blogu w zeszlym roku, oboje dobrze wiemy, o ktory chodzi); nasz brak lagodnosci, wyrozumialosci, otwartosci na to, co inne, niz to, co uzbieralismy w glowie do jakiegos-tam wieku. Anglia nie jest Ziemia Obiecana I nigdy nie twierdzilem, ze dla mnie jest. I nigdy nie twierdzilem, ze jestem Bog wie kim, I zarabiam Bog wie ile. Moja Mama tez nie wysylala mi chinskich zupek, acz nie zaprzeczam, ze trzy razy w ciagu roku otrzymalem artykuly spozywcze z Polski – tutaj sa troszke drozsze niz w Polsce, o ile w ogole sa, a smak mi sie nie zmienil I po prostu czasem ma sie ochote na cos, czego tu nie ma. Moze z tego powodu (braku przesylek z zupkami chinskimi) nie wracam oblowiony w nieprawdopodobne pieniadze. Ale zareczam Ci, ze jesli ludzie, o ktorych wowczas pisalas, nadal prowadza taki tryb zycia (czy tez jedzenia), to maja bardzo, bardzo duzo pieniedzy, a wyrzeczenia pozwalaja im naprawde na duza doze dumy z samych siebie. Pozdrawiam Cie, Aniu.
Opuszczam jutro Anglie, a dzis opuszczam “Banicje”. Zostawie ja na jakis moment, niech sobie powisi. Potem ja skasuje, tak jak skasuje kilka innych spraw z mojej pamieci – spraw, ktore mialy miejsce w ciagu ostatniego roku. Tych, ktorzy znaja adres zapraszam na “czarna strone”, gdzie bede nadawal znowu, jak niegdys. U siebie.
Cheers, Mates! J
wtorek, 13 maja 2008, freestyler30
Komentarze
Gość: Marysia again, p1040-ipad204hiraide.tochigi.ocn.ne.jp
2008/05/14 15:49:53
Ych. Zapomnialam, ze pewnych znakow na bloxie sie nie uzywa....
Lipiec. Widzimy sie. Plaza, piwko. Koniec czesci zjedzonego maila :D 2008/05/14 21:31:07
to ja macham wirtualną chustką tu , zamiast w Gdańsku na powitanie :-)
I z niecierpliwością czekam na nowe wpisy na "starych śmieciach" ;-) 2008/05/20 10:58:24
o kurcze, przeoczyłam....z opóźnienie, ale zawsze....
witaj w domu :-) uściski T. |
|
Odmowy nie zdzierze.
Buzka, bezpiecznego lotu, bracie marnotrawny! :)